Bezpieczeństwo w sieci
Nie chcę poruszać w tym wpisie spraw dotyczących technicznych aspektów bezpieczeństwa w Sieci – chciałem poruszyć temat odpowiedzialności (chociaż głupota to słowo bardziej na miejscu) i bezpiecznego dysponowania swoimi danymi.
Czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak wiele można się o Tobie dowiedzieć, korzystając z Google i serwisów społecznościowych? Do zdobycia informacji o Tobie wystarczy średnia znajomość komputera – nie potrzeba do tego specjalistycznej wiedzy (oczywiście jeśli się ją posiada można dowiedzieć się znacznie więcej).
Bezpieczeństwo w sieci to temat, który dotyczy każdej osoby korzystającej z Internetu, a dba o nie zastraszająco mała grupa osób – choć pewnie to złudzenie, bo o tych dbających o bezpieczeństwo silą rzeczy wiemy niewiele
. Dzieje się tak, jak sądzę dlatego, że dopóki „coś” się nie przydarzy, dopóty zagrożenie traktujemy jako potencjalne, nie jako dotyczące nas bezpośrednio. To ogromny błąd – ostatnio sam miałem okazję się o tym przekonać, gdy otrzymałem kilka CV.
Wystarczy wpisać w Google adres e-mail, imię i nazwisko lub podany numer telefonu, aby otrzymać garść informacji. Informacje te zawierają tropy, po których można dotrzeć do kolejnych danych i tak, krok po kroku otrzymujemy coraz większą liczbę danych, wypowiedzi na forach, informacji prywatnych. Dodatkowo serwisy takie jak nasza klasa (to, że nie posiadam tam swojego konta nie było żadnym ograniczeniem), gdzie można znaleźć kompromitujące, obleśne „fotki”.
Po co chwalić się przed całym światem zdjęciem swojego dziecka a na kolejnym zdjęciu pokazywać cycki?
Możemy być pewni, że do naszych danych nie mają dostępu osoby postronne tylko wtedy, gdy ich nie opublikujemy! W innym przypadku zawsze będą, w mniejszym lub większym stopniu narażone na nieautoryzowany dostęp. Dlaczego nie poświęcimy minuty na zapoznanie się z polityką prywatności w serwisie, w którym mamy zamiar się zarejestrować?
Tak naprawdę nie wiemy, kto i kiedy będzie szukał informacji na nasz temat – będziemy szukać pracy, poznamy nowych ludzi i nawiążemy znajomość, przeprowadzimy się a zachowujemy się tak, jakbyśmy na ulicy każdej napotkanej osobie dawali ksero naszego dowodu osobistego, informacje o rodzinie i album ze zdjęciami, zwierzając się przy tym z osobistych problemów i sekretów. Coś, co dla nas i naszych znajomych może być zabawne, w oczach przyszłego szefa może nas dyskwalifikować. Nie dbamy o nasze bezpieczeństwo, i jeśli nie zaczniemy, to prędzej czy później znajdą się osoby, które z tej nieodpowiedzialności zrobią użytek.
Zachęcam także do zapoznania się z artykułem dotyczącym bezpieczeństwa w Sieci na wyjątkowo interesującym blogu Marcina Kosedowskiego
Podobne wpisy:
- Dbaj o swój wizerunek w sieci! Skontaktuj się – pomogę Ci poprawić wizerunek w Sieci! O...
- Poważny bug w GG Dane o wykonywanych połączeniach z telefonów z kartą GaduAir można...
- Mamy cię! Dzierżę w ręku, w zasadzie w obu, marcowy numer pewnej...
Tags: bezpieczeństwo, bezpieczeństwo w internecie, bezpieczeństwo w sieci, polityka prywatności, sklepy internetowe