Całe szczęście, że nie można pracować całą dobę – w zeszłym roku chyba niebezpiecznie zbliżyłem się do granic wytrzymałości. Chyba najważniejszą umiejętnością jeśli chodzi o pracę na własny rachunek jest dobra i samodzielna organizacja czasu i higiena pracy. Mimo tego, że momentami było ciężko, udało mi się wszystko ustabilizować i nowy rok to nowe plany – zobaczymy za czas jakiś, jak przebiegnie ich realizacja.
Jakiś czas temu usunąłem swoje konto na Facebooku. Wiedziałem już wcześniej, że moje dane nie zostaną usunięte. Nie zdziwiło mnie więc, że przy ponownym założeniu konta Facebook doskonale zaproponował mi wszystkich moich znajomych. Żeby zachować pozory przyzwoitości znów poprosił mnie o dostęp do mojego maila – stare hasło, które też gdzieś pewnie krąży po serwerach nie mogło pasować.
Pomijając moje wrażenia dotyczące samego FB – chciałem zaktualizować Aplikację Facebook dla Systemu Android (dla dociekliwych: do wersji 1.8.1 tejże aplikacji). Zachęcony nowymi funkcjami i tym, że nie można było jakoś łatwo usunąć tej aplikacji (była standardowo zainstalowana w moim telefonie).
Oto, z jakiego powodu nie zainstalowałem aplikacji, i nie dołączyłem do ponad 250 000 osób, szczęśliwych jej posiadaczy:
Aplikacja wymaga mojego pozwolenia na dostęp m. in do:
Połączenia sieciowe – pełen dostęp do internetu Informacje osobiste – czytanie danych kontaktów, zapisywanie danych kontaktowych
Twoje konta – Zarządzanie listą kont, działanie jako moduł uwierzytelniania konta
Twoja lokalizacja – dokładna lokalizacja (GPS)
Twoje wiadomości – odbieranie wiadomości SMS, czytanie wiadomości SMS lub MMS, edytowanie wiadomości SMS lub MMS Usługi płatne – wysyłanie wiadomości SMS
Połączenia telefoniczne – odczytywanie stanu i informacji o telefonie
Bardzo trudno przelać na „papier” masę wrażeń, jakich dostarcza (i z pewnością jeszcze dostarczy) gra na tej klasy instrumencie. Jednocześnie Patriot niczym nie zasłużył sobie na ograniczenie i spłycenie recenzji do samych kwestii technicznych – napisanie, że gitara „rewelacyjnie trzyma strój” byłoby w tym przypadku mniej więcej tym, czym stwierdzenie „na obrazie Mona Lisy jest kobieta” w recenzji dzieła da Vinci. Moje oczekiwania wobec tej gitary były znacznie większe, chciałem dostać coś więcej niż kolejny przedmiot. I bas Mayones Patriot jest czymś więcej, a każdemu, komu recenzja wyda się niewystarczająca – z czystym sumieniem polecić mogę polecić kilka minut z Patriotem w rękach, jestem przekonany, że Was uwiedzie.
Bas Mayones Patriot to prawdziwe i wyjątkowe dzieło sztuki. Jeszcze przed uruchomieniem pieca, trzymając tę gitarę w rękach można poczuć niesamowitą moc, która tylko czeka, aby ją uwolnić…
Patriot oddaje każde, nawet najdelikatniejsze muśnięcie strun ze zwielokrotnioną siłą – jest bezwzględnie czuły na wszelkie niuanse, to z pewnością zasługa aktywnej elektroniki, ale też drewna (korpus – jesion, top – klon płomienisty, 5 częściowa szyjka wenge-padouk, podstrunnica – palisander) i najwyższej klasy wykonania (podziękowania i gratulacje dla całej ekipy). Gitara jest świetnie wyważona – nie ucieka i jest bardzo wygodna.
W moim wiośle ekipa Mayo zainstalowała przetworniki Le Fay Crystal Rock Soapbar MusicMan i preamp EMG, całość bardzo intuicyjnie sterowana za pomocą gałek i wihajstrów (1x Volume, 1x Balance, 1x Middle, 1x Treble/Bass, 1x PassiveTone, Miniswitch – Active/Passive, Miniswitch – Middle 400/800Hz) i zapewniająca wyjątkowo szerokie horyzonty brzmieniowe. Pod prawą ręką mamy prawdziwy arsenał – możemy wypuścić w świat zarówno mięsisty, pełny dół, jak i ostrą jak brzytwa, metaliczną górę decydując czym i z jaką mocą w danej chwili strzelamy.
Basidło fenomenalnie oddaje dynamikę gry i siłę uderzenia, zarówno prawej jak i lewej ręki. Szczególnie ważne było dla mnie to, jak bas poradzi sobie z szybkimi i niskimi partiami za względu na strój, którym się posługuję (ADADG) – Patriot w 110% spełnił moje oczekiwania. Dół słychać i przede wszystkim czuć całym ciałem energię, którą ze sobą niesie.
Cieszę się, że mogę spróbować swoich sił i ujarzmić tego potwora – Mayones Patriot nie stwarza absolutnie żadnych ograniczeń brzmieniowych i wg mnie nadaje się do każdego stylu gry i rodzaju muzyki. Polecam ten bas każdemu, kto poważnie myśli o swojej muzyce. Patriot doskonale ubiera w dźwięki intencje muzyka, pozwala mi skupić się na procesie tworzenia i samej grze, na krótką chwilę staje się częścią mnie i mojej muzyki.
Kilka próbek tego, jak się sprawuje Patriot w akcji można zobaczyć poniżej:
Umieściłem pod: muzyka | Napisałem Grudzień 29th, 2011 | Komentarze są wyłączone
Osoby rozpoczynające działalność często mają problem z wygospodarowaniem odpowiednich kwot przeznaczonych na reklamę. Trudno się temu dziwić, jeśli o skuteczności reklamy w Internecie osoby te nie miały jeszcze okazji się przekonać. Niestety – brak promocji negatywnie wpływa na sprzedaż usług czy produktów i znacznie utrudnia rozwój działalności.
Tej niekorzystnej sytuacji można zapobiec, rozliczając się za działania reklamowe na zasadzie % od sprzedaży. Jeśli jesteś zainteresowany taką formą współpracy – zapraszam do kontaktu, ponieważ w każdym tego typu prypadku szczegółowe warunki współpracy należy ustalić indywidualnie.